niedziela, 2 grudnia 2012

Sufit...

O! Tam mnie jeszcze nie było!

E, wolę moją suszarkę. =^><^=

sobota, 1 grudnia 2012

Lolo

Nikt nie wierzy, jak duży jest mój Loluś.
Więc oto zdjęcia, kiedy trzymam go na rękach.

Kawał kociska.
Prawdziwa kupa kochanego futra :)

piątek, 30 listopada 2012

Po melanżu

 Szanowni Państwo, nie od dziś wiadomo, że jaki właściciel taki zwierzak.
Zgodnie z tym twierdzeniem, prezentuję Państwu na przykładzie kotki, jak wygląda Jej pańcia po baletach.
Zaznaczam jednak, że kot, jako stworzenie doskonałe, nawet w tak kompromitującej sytuacji wygląda uroczo. Człowiek natomiast, jako bubel Pana Boga, w takiej sytuacji nie powinien zostać sfotografowany, a już na pewno nie publikować takich zdjęć!




czwartek, 29 listopada 2012

Lili artystycznie

Miałam sobie ja kiedyś okienko. I pewnego razu powiesiłam zasłonkę.
Później pojawiła się Lili i uznała, że zasłonka będzie idealnym pożywieniem i zabawką w jednym.
Zasłonka zrolowana została zabezpieczona na karniszu poza zasięgiem kociątka i kompletnie nie spełniała swojego zadania.
Lili ma teraz 4 miesiące i wciąż jest zmorą. Ale stwierdziłam, że zasłonka musi być. Najwyżej, Lilka ją porwie.
Okazało się, że nie ma ochoty się po niej wspinać, za to drapać i gryźć jak najbardziej.
Jednak najśmieszniejsze są sytuacje gdy chce wskoczyć na parapet i ślizga się i spada. :D

Dlatego dziś sesja w zasłonce.
Lilianie bardzo to odpowiada :)












środa, 28 listopada 2012

Podkładka

Śliczna podkładka pod mysz.
Przemilczę ten paskudny błąd językowy, w końcu to nie o niego się rozchodzi. :)

wtorek, 27 listopada 2012

Lili






Woah! Jestem panią tego świata! ... a na pewno tej suszarki =^~.~^=

poniedziałek, 26 listopada 2012

Jesteś moim podnóżkiem!

 Lili nie krępuje się zbytnio i chętnie włazi na plecy. Jest to o wiele lepsze, niż kiedy próbuje na nie wskoczyć (naprawdę boli!).